 |
 |
 |
Wiadomości |
 |
 |
 |
 | Szlachetne zdrowie...
Pech chciał, że kilka dni temu trafiłem do szpitala po urazie, którego doznałem podczas gry w squash`a. W otwarte oko uderzyła mnie mocno odbita piłka. Był ból, szok, najgorsze myśli. Czarno wszystko widziałem - dosłownie i w przenośni...
Miałem jednak dużo szczęścia, bo oko nie pękło, a po 24 godzinach zacząłem odzyskiwać wzrok. Przedmioty zaczęły nabierać właściwych barw i kształtów, krawędzie zaczęły się wyostrzać. Teraz widzę już dobrze ale czeka mnie jeszcze kilka badań. Nie wiem kiedy będę mógł wrócić na kort - jedno wiem na pewno: dojrzałem do zakupu okularów ochronnych!
Większość graczy w Polsce nie używa tego typu okularów, więc chciałbym skorzystać z okazji i obalić kilka mitów dotyczących ich użytkowania.
Mit 1: Trafienie piłką w oko jest praktycznie niemożliwe i zdarza się tylko początkującym graczom.
W szpitalu praskim, do którego trafiłem tego feralnego wieczoru, lekarze opowiadali mi o podobnym przypadku sprzed tygodnia. Twierdzili, że coraz częściej spotykają się z takimi urazami i są one niezależne od poziomu gry, jaki delikwent reprezentuje.
Mit 2: Okulary są niewygodne.
Oczywiście trzeba trochę czasu, żeby się do nich przyzwyczaić, o czym wie każdy okularnik, ale po jakimś czasie zupełnie się o nich zapomina.
Mit 3: Okulary ograniczają widoczność.
Dobrze dobrane okulary nie zawężają pola widzenia.
Mit 4: Okulary zaparowują.
Narciarzom zaparowują gogle, nurkom maski, ale jest na to kilka sprawdzonych sposobów (np. specjalne preparaty zapobiegające zachodzeniu parą).
Mit 5: Okulary są drogie.
Okulary Dunlop kosztują ok. 100 PLN, inne marki prawdopodobnie są w podobnej cenie, a dobrze dobrane silikonowe oko kosztuje dużo więcej...
Jeszcze kilka lat temu problemem nie do przezwyciężenia wydawały się być kaski do jazdy na rowerze. Ileż słów krytyki padało pod ich kierunkiem: że ciężkie, że drogie, że niewygodne... A teraz? Niemal każdy rowerzysta jeździ w kasku a na maratonach czy innych zawodach jego posiadanie jest obowiązkowe.
Tak więc o specjalnych okularach ochronnych do gry w squash`a warto pomyśleć zawczasu. Zapewniam - warto.
| | |
|
 |
 |
 |
Komentarze |
 |
 |
 |
 |
2003-11-07 Uffffffffffffffff - cieszę się że nic powazniejszego ..... dowiedziałam sie tylko szczątkowych informacji i się zdenerwowałam.... kupię te gogle... w końcu kupię.... Mówisz że Dunlop? Muszę Maćkowi powiedzieć żeby na turniej przywózł. Do szybkiego zobaczenia i zupełniego zagojenia.... Pultka 
2003-11-07 A jak ja się cieszę... :))
Wylecz oko to dokończymy meczyk :) michal 
2003-11-07 oczywiście obaj w okularach.... michal 
2003-11-10 Olu, dzięki! Mam nadzieję, że lekarze pozwolą mi grać przed najblizszym weekendem i spotkamy się na Maratonie w sobotę. jojo
2003-11-10 Taaa...juz widze jak grasz w tym maratonie, ślepaku;-) maja
2006-05-07 Okulary Wilsona, to wydatek ok. 50 zl. Polecam. Krzysztof
2006-06-02 zasugerowałem sie tym artykułem. Poszedłem na kort i założyłem "gogle". Oto moje spostrzeżenia jako przeciwwaga to bezkrytycznego artykułu:
- Zmienia się optyka. Trafienie w piłkę zaczyna być nie lada wyzwaniem.
- Przyzywyczajenie się do okularów to coś więcej niż "wiedza okularnika", szczególnie dla tych którzy muszą nadrabiać braki umiejętności dynamiką poruszania się po korcie (skutkiem tego jest zalewanie potem oczu). Kolega który ma optyczne okulary w korcie, biega w kółko, żeby para zeszła ze szkieł... :\ Po 3 próbach dałem sobie spokój... Maciek
2006-06-29 ŁIIII tam. Gram w okularach optycznych i od początku w goglach ochronnych, żeby nie dostać w szkło piłką, albo rakietą. Żaden problem się przyzwyczaić. Nie wyobrażam sobie narażać oka na stratę. Gorszy problem, że można w jądra dostać boleśnie (sam sobie kiedyś podczas treningu przyłożyłem niechcący) :-) Des
2006-10-05 Sa tez ochraniacze na te sprawy ;). Tylko szybko biegac z tym?, ale bokserzy jakos sobie radza. Mateo
2006-11-17 Panowie i Panie, na klejnoty trzeba uważać! a co do okularów to ja na pewno sobie coś takiego sprawię! Ostatnio dostałem w karczycho. W życiu bym się tego nie spodziewał bo partner z którym grywam jest bardzo precyzyjny i do tej pory coś takiego jeszcze nam się nie zdarzyło, ale jak widać zdarzyć się może! Wolę mieć oczy na swoim miejscu. Pozdrawiam bosiu
2007-11-13 Polecam Uvexy. Koszt ok 30 pln, lekkie, nie parują, trzymają się na nosie. Sprawdzone w ASG - tam piłeczki potrafią narobić większego ambarasu niż w squashu. A oczka zadowolone... :)
pozdrawiam wojtek
| |
 |
 |
|
|
|