 |
"Let please!" czyli zasady squasha oczami gracza i jego trenera.
Nie ma znaczenia na jakim poziomie grasz, czy jest to tylko niedzielna rozrywka dla zabicia czasu, czy jesteś zaangażowanym amatorem, czy też graczem zawodowym, ważne jest byś znał podstawy i zasady gry. Ważne też byś postępował zgodnie z nimi, by Twoja gra była przyjemnością i przygodą, a nie walką o przetrwanie.
Tak więc, założenia do "Let / No Let / Stroke" zaczynają sią od następujących praw odbierającego piłkę:
1. Bezpośredni dostęp do piłki;
2. Dostateczne i czyste pole widzenia piłki;
3. Swoboda wystarczająca na wykonanie uderzenia;
4. Możliwość bezpośredniego uderzenia piłki na ścianę frontową.
Jeśli jednak, pomimo przysługujących graczowi praw, nie odbił prawidłowo piłki
mamy "No Let".
Następnie postarajmy się przeanalizować każdą możliwą sytuację na korcie i postawmy sobie pytania:
- Czy gracz odbierający piłkę miał szansę dosięgnąć piłkę i wykonać poprawne uderzenie? Czy zrobił wszystko co w jego mocy by to wykonać?
(wyjaśnijmy sobie co to oznacza w praktyce: Jeśli zawodnik odbierający nie ma rakiety przygotowanej do uderzenia, jeśli nie było możliwości by dosięgnął piłki, jeśli nie wykonał żadnego wysiłku zmierzającego do uderzenia... Nie ma "Leta", wiec jeśli właśnie czekacie na piłkę od przeciwnika, stoicie przygotowani do uderzenia na "T")
Jeśli odpowiedź brzmi: NIE, zasada jest prosta - "No Let".
- Czy zawodnik podający zrobił wszystko by uniknąć przeszkadzania? Czy zapewnił zawodnikowi odbierającemu:
a. Bezpośredni dostęp do piłki pozwalający na swobodne wykonanie uderzenia;
b. Dostateczne i czyste pole widzenia;
c. Swobodę wystarczającą na wykonanie uderzenia;
d. Możliwość bezpośredniego uderzenia piłki na ścianę frontową.
Jeśli odpowiedź brzmi: NIE, zasada jest prosta - "Stroke", czyli punkt dla odbierającego, nie dla podającego.
- Czy zawodnik odbierający był w pozycji pozwalającej mu na wykonanie zwycięskiego uderzenia?
Jeśli odpowiedź brzmi: TAK, zasada jest prosta -"Stroke".
Jeśli odpowiedź jest NIE - just "Let".
I to byłoby na tyle. Oczywiście jest to wszystko bardzo proste jeśli tylko zapamiętacie podstawowe cztery zasady i nie będziecie się zabijać nawzajem.
Specjalnie nie używałem tutaj "oficjalnych" zasad gry w języku angielskim, by wszystko było bardziej zrozumiałe dla normalnych czytelników.
Mam kilka rad dla graczy, by uniknąć dalszych nieporozumień na korcie podczas dyskusji (kłótni i walk) o leta i stroke`a...
Tak więc, zanim zaczniecie obwiniać przeciwnika spójrzcie analitycznie na Waszą grę. Jeśli zdarzy się wam złe uderzenie (złe, czyli "loose" z angielska, to takie uderzenie piłki, kiedy ta kauczukowa zmora nie leci przyklejona do ściany bocznej, tylko leci sobie swobodnie poprzez środkowy pas kortu), musicie oczyścić pole przeciwnikowi. Ruszajcie się i usuwajcie mu z drogi tak by mógł swobodnie odbić piłkę.
- Czekając na uderzenie na "T" zawsze bądźcie gotowi (oznacza to przygotowanie rakiety do uderzenia oraz nóg do szybkiego startu);
- Uderzajcie piłkę tak, by lądowała w narożnikach i blisko ścian bocznych, zawsze z daleka od Waszych ciał, bo narażacie się wtedy na stroke`a lub w najlepszym wypadku na let`a;
- Obserwujcie piłkę, którą odbiliście by się upewnić, ze przeciwnik ma zapewnioną swobodę do odbicia piłki także na ścianę frontową;
- Przy ścianie frontowej, blisko ścian bocznych unikajcie straight drive`ów, gdyż w większości przypadków narażacie się na stroke`a.
Przepraszam za połamany język polski, znacznie lepiej to się mówi i pisze w Szekspirze.
Pozdrawiam, Slavi
|
|